Z homilii...


Naprawdę żyje się tylko w Bogu

14 kwietnia 1983
Dz 5,27-33; J 3, 31-36

W Ewangelii św. Jana słyszymy język dla niego charakterystyczny: „Kto pochodzi z ziemi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia”, albo te charakterystyczne przecież zwroty: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia.”
Synoptycy raczej będą mówili o Panu Jezusie jak o tym, kto jest mocny w słowie i czynie. Jan jakby unikał tego co na zewnątrz, a chciał wniknąć w Boga samego. Ten, który Jest – to nazwy Boga, których używa św. Jan.
Rzeczywiście – dla tego który wierzy, całe bogactwo Boga trójjedynego jest jego bogactwem i tak naprawdę żyje się tylko w Bogu, wnikając w źródło życia. To źródło objawia się poprzez Syna, który jest w Ojcu, i abyśmy nie byli sami, posyła nam Ducha Świętego, który nas oświeca. Jeżeli człowiek nic o tym nie wie, to ten człowiek nie żyje.
Dla tego, który wierzy, wszystko staje się jasne, rozjaśnione – to nie znaczy, że łatwiejsze. Czasem trudniejsze – z tytułu wierzenia. Ale skoro się ma cel, można znaleźć odpowiedź na pytanie – jak?
To jest nasze misterium tremendum et fasci-nosum1!
Można drżeć, ale można też z miłością klękać, że Bóg jest dla nas tak dostępny!
____________________

1 Misterium budzące trwogę i zachwyt.


powrót...