Z homilii...


Sięgać w głąb

10 marca 1983
Jr 7,23-28; Łk 11,14-23

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wyrzuca złego ducha. Myślę, że ilekroć jest mowa o diable, jesteśmy zażenowani, ta scena jakoś nie pasuje do współczesności. I tak diabły krążą wokół naszych umysłów i serc. Niekiedy potrafią tak oplątać nasze umysły, że na pewnym etapie jest nam z tym dobrze i nie potrafimy już nawet myśleć w duchu Ewangelii.
Proszę zauważyć, co mówi Chrystus: Kto nie jest ze mną, jest przeciwko Mnie, kto nie gromadzi ze Mną – rozprasza.
Złe duchy mają swoich sprzymierzeńców, przez których nas przyciągają do siebie. Wystarczy nie współpracować z łaską, która jest w nasze życie wpisana, a zostać w płyciźnie, w mierności. I proszę naprawdę wierzyć, że diabelstwo krąży i próbuje nasze umysły oplątać. Dopiero Bożego palca trzeba, żeby je usunąć.
Czy ja współdziałam z „palcem Bożym”? Trzeba działać, trzeba usuwać korzenie zła w sobie, trzeba je wykarczować. Jest faktem, że diabelska pokusa wszędzie się próbuje dostać. Ale prawdą jest, że my mamy w sobie siłę, która zdolna jest oprzeć się złu – jest nią łaska.
Trzeba do tej Bożej obecności w nas sięgnąć i trzeba przejąć się słowem Pana Jezusa: Kto nie gromadzi ze Mną – rozprasza.
Nasza przynależność do Jezusa nie wynika jedynie z chrztu, a tym bardziej nie wynika z obowiązującej konwencji. Trzeba ciągle do tej obecności Bożej dorastać. Jeśli jest w nas umiłowanie tylko siebie samego, to trzeba to poletko karczować. Jeśli są jakieś niewłaściwe przywiązania – trzeba je usuwać i to od razu, jak tylko się to zauważy. Żeby je zauważyć, trzeba się skupiać, słuchać, co ten digitus Dei1 ma naszemu życiu do powiedzenia.
To kosztuje, ale to jest cena życia, które nie jest ślizganiem się po powierzchni, ale sięganiem w głąb. A tam jest On.
____________________

1 digitus Dei – palec Boży


powrót...