"Jeżeli ludzie zamilkną, kamienie wołać będą"

Potrzeba postawienia głazu, jako symbolu ważnej obecności O. Honoriusza w środowisku poznańskim i jego postawy w czasie stanu wojennego komentowana była prawie natychmiast po jego śmierci (1983). Budząca nienawiść SB praca duszpasterska O. Honoriusza, różne formy jego inwigilacji, wreszcie niewyjaśnione okoliczności wypadku, który spowodował jego śmierć – zbudowały społeczne przekonanie, że SB pozbyła się w ten sposób kolejnego niewygodnego człowieka. To była bolesna dla poznaniaków strata i zamanifestowali swoje przekonanie tłumnym udziałem w pogrzebie.

Pierwsza o potrzebie postawienia obelisku mówiła Łucja Łukaszewicz, współtworząca z O. Honoriuszem zespół pomagający ludziom dotkniętym przez stan wojenny i działalność SB oraz milicji, a zwłaszcza ZOMO. Była też gotowa ofiarować kamień znajdujący się w jej ogrodzie. I tak się w końcu stało. Jednak dopiero po kilku latach do sprawy wróciła Teresa Majchrzak, matka zamordowanego Piotra i to jej determinacja spowodowała, że stanęły dwa obeliski: jeden przy kościele Dominikanów w Poznaniu, a drugi przy kościele w Wylatowie.

26 marca 2000 roku ukonstytuował się komitet organizacyjny, w skład którego weszli: Teresa Majchrzak (przewodnicząca), o. Andrzej Chlewicki OP (przeor klasztoru), Stanisława Borowczyk, Marek Lenartowski, Jerzy Majchrzak, ks. Leszek Marciniak, Grzegorz Pierzchała, Krystyna Samol, Leonard Szymański. Patronat honorowy nad całym przedsięwzięciem przyjął prof. Janusz Źiółkowski, który niestety zmarł przed zakończeniem dzieła. Na udział w pracach komitetu wyrazili zgodę: prof. Stefan Jurga (rektor UAM), prof. Józef Petruk (który bezinteresownie wykonał napisy na obu kamieniach), prof. Zofia Trojanowiczowa, dr Łucja Łukaszewicz, dyr. Włodzimierz Buczyński, jako przedstawiciel wojewody Macieja Musiała. W trakcie prac dużą pomoc okazał wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz.

Jak widać – inicjatywa postawienia kamieni spotkała się z poparciem przedstawicieli różnych środowisk Poznania, co pokazuje jak szeroko sięgało duszpasterstwo o. Honoriusza. Ojciec Honoriusz wpisał się w najszlachetniejsze, ale i najbardziej dramatyczne strony historii naszego miasta, a utrwalanie tej pamięci, jako świadkowie i uczestnicy wydarzeń uważaliśmy i uważamy za swój obowiązek.

Uroczystości w Wylatowie odbyły się 17 czerwca 2000 roku i łączyły się z 39 rocznicą święceń kapłańskich o. Honoriusza. Cztery miesiące później 22 października podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego w kościele Dominikanów odsłonięto obelisk w Poznaniu.

Kamienny szlak zapoczątkował w Poznaniu głaz przy kościele Zbawiciela na ulicy Fredry po bestialskim zamordowaniu przez ZOMO dziewiętnastoletniego Piotra Majchrzaka. Na kamieniu widniał fragment psalmu, który potem powtórzył się na obeliskach poświęconych O. Honoriuszowi „Jeżeli ludzie zapomną, kamienie wołać będą”. Następne lata okolice alei Niepodległości wzbogaciły się o następne pomniki pamięci: Golgoty Wschodu, Polski Podziemnej, a na Moście Teatralnym umieszczono tablicę upamiętniającą Wojciecha Cieślaka, młodziutkiego dziennikarza zamordowanego podczas akcji ZOMO kilka miesięcy przed Piotrem Majchrzakiem.

Stanisława Borowczyk